<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-6430181045467944640</id><updated>2011-08-15T12:40:36.387-07:00</updated><category term='p'/><title type='text'>literkowo</title><subtitle type='html'>o książkach , filmach i nie tylko</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://literkowo.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6430181045467944640/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://literkowo.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>p</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14175047226273201014</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>3</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6430181045467944640.post-6923099724878743123</id><published>2011-06-23T23:19:00.000-07:00</published><updated>2011-08-15T10:34:55.979-07:00</updated><title type='text'>" Pokuta" Ian McEwan</title><content type='html'>Jak ja nie lubię wojennych romansów, a właściwie romansów wszelkiej maści , nie przepadam tez za literaturą XIX &amp;nbsp;w wydaniu np. Thomasa Hardego ... I muszę przyznac , ze początkowo wydawało mi się , że "Pokuta" niebezpiecznie zmierza&amp;nbsp; w tą stronę. ( Recenzje czytam &amp;nbsp;pobieżnie i szybko zapominam wszelkie szczególy , pozostaje tylko mgliste wrażenie, ze chyba warto &amp;nbsp;książkę przeczytać...)&lt;br /&gt;" Betonowy ogród " przyzwyczaił &amp;nbsp;mnie do innego bardziej surowego , ostrego i osczędnego&amp;nbsp; jezyka.&lt;br /&gt;A w "Pokucie", znalazłam potoki słów , girlandy opisów, i fajerwerki metafor &amp;nbsp;:).&amp;nbsp; Przyznam sie z lekkim rumieńcem, że odrobinę mnie to irytowało , ale, że nie mam w zwyczaju odkładać   książek , &amp;nbsp; toteż na szczeście dałam sobie szansę na jej przeczytanie.&lt;br /&gt;Jak cudnie zwodnicza jest to powieść ! Ian&amp;nbsp; Mc Ewan , po raz kolejny mistrzowsko -&amp;nbsp; wielowymiarowo -&amp;nbsp; poprowadził narrację.&lt;br /&gt;Z pierwszej częsci , 200 stronnicowej (!), niespiesznie rozwijającej się w melodramat z nieszczęśliwą miłością , &amp;nbsp;pełnym skrajności i łatwych osądów dojrzewaniu z dokonywaniem wiwisekscji na młodym umyśle głównej bohaterki Briony i zbrodnią wywracająca zycia głownych bohaterów przechodzimy do kolejnej - będącej niemal kalasycznym dramatem wojennym, po to tylko by w następnych częściach kompletnie zweryfikowac myślenie o poprzednich .&lt;br /&gt;Od "Pokuty " nie mogłam się &amp;nbsp;oderwać , przeczytałam ją w 3 wieczorno/nocne podejścia.&lt;br /&gt;Jak zamknęłam książkę to wiedziałam już , że nie jest to wcale powieść&amp;nbsp; o nieszczęśliwej miłości, wojnie, &amp;nbsp;dojrzewaniu , ani zbrodni , karze i pokucie , a o wielkiej odpowiedzialnosci za każede napisane /wypowiedziane słowo, &amp;nbsp;o procesie twórczym &amp;nbsp;i imaginacji , która może być zarówno błogosławieństwiem jak i utrapieniem , przeklanstwem, aż w końcu &amp;nbsp;ukojeniem i byc może odkupieniem .&lt;br /&gt;No i ten element zaskoczenia w ostatniej części ksiązki !&lt;br /&gt;Wielka czytelnicza uczta do której wszystkich gorąco zapraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EfgcfiUAV74/TgiKbPtkuPI/AAAAAAAAAA0/sy3xb7xvE7Q/s600/pokuta+na+blog.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-EfgcfiUAV74/TgiKbPtkuPI/AAAAAAAAAA0/sy3xb7xvE7Q/s600/pokuta+na+blog.jpg" width="600" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6430181045467944640-6923099724878743123?l=literkowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://literkowo.blogspot.com/feeds/6923099724878743123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://literkowo.blogspot.com/2011/06/pokuta-ian-mcewan.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6430181045467944640/posts/default/6923099724878743123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6430181045467944640/posts/default/6923099724878743123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://literkowo.blogspot.com/2011/06/pokuta-ian-mcewan.html' title='&quot; Pokuta&quot; Ian McEwan'/><author><name>p</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14175047226273201014</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-EfgcfiUAV74/TgiKbPtkuPI/AAAAAAAAAA0/sy3xb7xvE7Q/s72-c/pokuta+na+blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6430181045467944640.post-5807792899745031199</id><published>2011-06-17T15:43:00.000-07:00</published><updated>2011-06-18T00:51:21.981-07:00</updated><title type='text'>"Betonowy ogród"</title><content type='html'>Tak jakoś wyszło , że nie czytałam do tej pory&amp;nbsp; McEwana, wiedziałam , że to może byc "moja" proza, ale ciagle było nam nie po drodze... A ostatnio na allegro :) kupiłam okazyjnie :) " Betonowy ogród" i "Pokutę".&lt;br /&gt;( trochę mnie zawiodła objętośc " Betonowego ogrodu." - to jest właśnie minus kupowania książek na aukcjach - nie widzisz książki , nie możesz jej przekartkować i obwąchac ;))&lt;br /&gt;Lekturę zaczęłam właśnie od " Betonowego ogrodu " a to dlatego, że to debiutancka powiesc McEwana i dlatego , że dawno temu oglądałm &amp;nbsp;film &amp;nbsp;Andrew Birkina na motywach właśnie tej powieści , z genialną Charlotte Gainsbourg( która od tamtego momentu stała się moją ulubienicą gdziekolwiek by nie zagrała :)). Będąc dośc młodym dziewczęciem zasiadłam przed tv nie oczekując niczego &amp;nbsp;i ..zostałam zrównana z ziemią. :)&lt;br /&gt;Film zrobił na mnie ogromne&amp;nbsp; wrażenie ( kurcze , to były czasy - można było zasiąść przed tv i dac sie zaskoczyć dobrym filmem), duszny , oniryczny , z zapachem zawiązującego się betonu i słodkawego trupiego odoru w tle . Do dziś czuję ten klimat . I jest to jeden&amp;nbsp; z nielicznych filmów, który &amp;nbsp;mimo upływu przeszło 10 lat bardzo dobrze pamiętam. &amp;nbsp;Dlatego czytając " Betonowy ogród" miałam wrazenie ,że ...oglądam film :)scena po scenie.&lt;br /&gt;Mistrzowsko poprowadzona narracja, krótkie , celne , czasami ostre jak brzytwa zdania i ten niesamowity duszny , betonowy, klaustrofobiczny, chory &amp;nbsp; świat. Czuło sie dosłownie jak wszystko wokól się rozpada i rozklada. &amp;nbsp;Od rodziny i osobowości poszczególnych jej członków - dzieci- poprzez pękający beton po rozkładające się ciało matki.&lt;br /&gt;Ale czytając książkę &amp;nbsp;miałam wciąż wrażenie ,że wszystko co się dzieje to majaki senne głównego bohatera /narratora - 14-letniego Jacka odkrywającego swoja seksualnośc, zafacsynowanego starszą siostrą, buntujacego się przeciwko wszystkiemu i wszystkim...&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Wielka przyjemnośc czytania ( mimo trudnego tematu) . Naprawdę gorąco polecam.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;I juz nie moge się doczekac "Pokuty" ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Też tak macie , że sprawia Wam przyjemnośc oglądanie różnych wydań właśnie czytanej książki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-M1rCP273y_s/TfxYYx7BBAI/AAAAAAAAAAM/AO2Y2F8sPKw/s620/betonowy+ogrod.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-M1rCP273y_s/TfxYYx7BBAI/AAAAAAAAAAM/AO2Y2F8sPKw/s620/betonowy+ogrod.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6430181045467944640-5807792899745031199?l=literkowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://literkowo.blogspot.com/feeds/5807792899745031199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://literkowo.blogspot.com/2011/06/betonowy-ogrod.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6430181045467944640/posts/default/5807792899745031199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6430181045467944640/posts/default/5807792899745031199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://literkowo.blogspot.com/2011/06/betonowy-ogrod.html' title='&quot;Betonowy ogród&quot;'/><author><name>p</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14175047226273201014</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-M1rCP273y_s/TfxYYx7BBAI/AAAAAAAAAAM/AO2Y2F8sPKw/s72-c/betonowy+ogrod.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-6430181045467944640.post-2913157931106149016</id><published>2011-06-17T02:10:00.000-07:00</published><updated>2011-06-28T00:48:37.583-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='p'/><title type='text'>Wstępniak :)</title><content type='html'>Mam pewną teorię na temat tego co się dzieje z naszymi niegdysiejszymi pasjami ,zainteresowaniami i innymi fiksacjami z "czasu burzy i naporu " ( dla niewtajemiczonych ,albo przechodzacych ten czas inaczej - chodzi mi o &amp;nbsp;okresu dojrzewania :)): otóż prędzej czy pózniej ( mam wrażenie, że dzieje się to około 30-tki, lub krótko po ) muszą wypłynąć! Jak juz się mniej więcej znajdzie swoje miejsce na ziemi, "potrwoni" czas i uczucia , pozaspokaja ( częściowo) instynkty macierzyńskie i zawodowe ambicje to choćby nie wiem co się działo ( chocby trzeba było noce zarywać, dzieciaka i męża "lekko" zaniedbać) wraca sie do starych przyzwyczajeń , nałogów i pasji. Pół biedy jak to są ( tak jak w moim przypadku) ksiązki, film i bazgranie... :) ,bo&amp;nbsp; znam takich , którzy namiętnie zażywając zycia w wieku lat nastu , po latach spokojnego i przykładnego zycia w rodzinie wracają do imprezek i przygodnych znajomości ;) siejąc wokół destrukt .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie" powroty " ( mówię z własnego doświadczenia) szczególnie ważne są dla&amp;nbsp; młodych matek, które przez piewrsze lata &amp;nbsp;zycia &amp;nbsp;dziecka&amp;nbsp; zaprzedają &amp;nbsp; duszę maluchowi i jego ptrzebom , a w tak zwanym międzyczasie usiłują pchać kulawo swoją zawodową karierę... Na pasje z reguły czasu i energii nie starcza...&lt;br /&gt;Ale nadchodzi taki dzień gdy poziom frustracji sięga zenitu i rzuca się wszystko w &amp;nbsp;cholerę ( wczesniej organizując ;)opiekę do dziecka )i idzie się na 3 seanse z rzędu do ulubionego kina. A potem juz lawinowo : czytanie, praca, dziecko , mąż, dom, ogladanie ,praca, czytanie, pisanie ,krótki sen :))&lt;br /&gt;I mimo tego , że nie ogarniam juz tak w 100 % domu, nie robię codzień wymyślnych obiadów (tylko jeden na 2 dni) , pracuje tak samo duzo ,ale bardziej wydajnie i jeszcze krócej sypiam &amp;nbsp;- to mam wrażenie , ze dopiero teraz czuje się niemal ( ach ta słowiańska dusza) w 100% szczęśliwa. I spokojniejsza i cierpliwsza. :)&lt;br /&gt;Prosta jak drut konkluzja z tego przydługiego postu &amp;nbsp;: dla dobra innych - trzeba dbać o siebie! ( o dusze i ciało &amp;nbsp;:))&lt;br /&gt;Pozdrawiam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/6430181045467944640-2913157931106149016?l=literkowo.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://literkowo.blogspot.com/feeds/2913157931106149016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://literkowo.blogspot.com/2011/06/wstepniak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6430181045467944640/posts/default/2913157931106149016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/6430181045467944640/posts/default/2913157931106149016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://literkowo.blogspot.com/2011/06/wstepniak.html' title='Wstępniak :)'/><author><name>p</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14175047226273201014</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
